PIPA czyli CIPA

Ostatnio z Rafałkiem zrobiliśmy solidne zakupy piw zagramanicznych. Zresztą chwalił się już zdjęciem na naszym fejsbukowym fanpejdżu. Kto jeszcze nie lubi to zapraszam. Będziecie na bieżąco. Ja jednak głównie zakupiłem Indiańskie Pejl Ejle. Będzie Sierra Nevada, będzie Flaying Dog, ale na początek idzie Permon India Pale Ale.

Permon to czeski browar z Sokolova. Raczej sprawia wrażenie nowoczesnego jak na ichniejsze standardy. Ma w swojej ofercie oprócz tradycyjnych svetlych i tmavych także zwykłe pale ale, jakieś piwa smakowe oraz Světlý Ležák Cannabis. Ciekawe co to za ustrojstwo. 🙂

Aparatu chwilowo brak, a musiałem coś koniecznie zdegustować (później wrzucę zdjęcie butelki), więc musicie mi wierzyć na słowo co do wyglądu piwa w szklance; piana obfita, dobra, dosyć długo się utrzymująca. Oblepia nawet szkło. Kolor pomarańczowy, lekko mętne. Wysycenie umiarkowane. Zapach, mimo jak zapewniają na stronie o użyciu dwóch odmian chmieli prosto z Ameryki przypomina mi raczej te z UK. Lekka ziemistość i kwiatki, ale po ogrzaniu także przebija się typowa woń czeskich pilsów. Odczucie w ustach smukłe, praktycznie w smaku sam chmiel ziemisto-trawiasty (hyhy). Nie ma tu ani odrobiny balansu. Czasem to jest ok, ale tu mi to w ogóle nie pasuje. Może gdyby te chmiele były smaczniejsze… Goryczka średnio wysoka, niezbyt przyjemna. Tępa jakaś. Nie wiem jak można spieprzyć tak łatwy styl?!

DSC03363

Podsumowując, nie wierzę w bajkę o dwóch amerykańcach. To jakiś czeski pils mocno pochmielony. Sypnęli jeszcze 3 „druhy sladů” specjalnego (czyt. 3 garści słodu) i elo. Piwo jednak jest dosyć pijalne (w upały), ale nie za tą cenę, lepiej już sobie kupcie Svijany. Miała być PermonIPA, a wyszła czeska niby IPA. Jakaś CIPA 😉

Browar: Permon
Nazwa: P.I.P.A
Ekstrakt: 14 Plato
Alkohol: 5,7 %
Ocena: 4,3/10 (ujdzie)

www.pivopermon.cz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „PIPA czyli CIPA

  1. maju83 pisze:

    Piłem od nich PAPE czyli American Pale Ale i też nie powala. Mało nachmieolne i mało aromatyczne jak na gatunek.

  2. Pingback: Oto Mata IPA | PiwoHejt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *